Gears in the Machine

Pocztówki znad krawędzi

"Two savages and a sociopath walk into a train" by Emayef

5 Malleus, Octesh, 601 AR (aka Najgorszy Dzień W Historii Caspian Railway Society)
Orven, Cygnar

Przez znaczną, choć nieokreślenie długą część dnia między porankiem a popołudniem orweński dworzec stanowił miejsce wesołości i świętowania nowego połączenia kolejowego z Five Fingers w Ordzie. Otwarcie pierwszej w Zachodnim Immoren międzynarodowej linii uświetniła prezentacja najbardziej luksusowego1 pociągu znanego ludzkości, którego dziewicza podróż miała odbyć się właśnie na tej trasie. Wydarzenie to zgromadziło wybitne osobowości ze świata przemysłu i rozrywki, a z Corvis przybył nawet wysoki kapłan Pandor Dumas, aby odprawić pierwszą mszę w pierwszym na świecie wagonie katedralnym. Po odjeździe składu zabawa przeniosła się na ulice i do tawern, a śmiechom i żartom i tańcom i kradzieżom kieszonkowym nie było końca. Znaczy się, nie było im końca aż do czasu, gdy radość zmąciła wieść o katastrofie podczas pierwszego kursu najwspanialszego pociągu świata.

No ale czego można oczekiwać, jeśli nowemu superpociągowi nadaje się nazwę “Titanic Express”.

Lokomotywa

Naprawdę, czy ci ludzie nie oglądają filmów?

Jedyne pytanie, które pasażerowie powinni sobie zadawać brzmi “czy zanim się rozbijemy, ktoś z nas zostanie brutalnie zamordowany?”. (Odpowiedź już wkrótce!)

AgentOrange: To ja już wiem, że zabili wszyscy!

Ale zacznijmy z początku.

 

1
Dworzec – wnętrze, dzień

*Cue upbeat folk music.*

Wśród rozbawionych uczestników festynu wyróżnia się potężna postać, lekko spłoszona i mocno błękitna. Aha, i rozgniewana, ponieważ jej bilet pierwszej klasy (Przekazany krielowi w ramach public relations.) został właśnie skradziony. Sossamon Lighthowler trzyma teraz za stopę gobberskiego złodzieja, wyszarpując mu dokument podróży. Dookoła krąg zlęknionych ludzi przechodzi z trybu “scared mob” do “angry mob”. Dzięki interwencji wysokiego kapłana obywa się bez linczu bójki.

*Cue some kind of boring music for antisocial nerds.*

Lokomotywa Titanic Express jest tak zaawansowana, że na tej trudnej, górskiej i do tego niebezpiecznej trasie [przecinającej między innymi terytoria trollkińskich krieli] do jej obsługi wystarczy jeden maszynista. A może nawet zero maszynistów, bo w tej chwili kabina jest pusta, a Mikah Rex wspina się do niej, zaintrygowany ewidentnym przegrzaniem paleniska. Kilka chwil i zawory skręcone są do odpowiednich pozycji, a kapitan składu nagradza czujność Miki niezapowiedzianią czasową zmianą stanowiska pracy, przenosząc go z dworcowego warsztatu do załogi tej kilkudniowej podróży.

*Cue even more boring music for nitpicking nerds who make up overly complicated characters and think they’re oh-so cool.*

Perth Leecombe jest szpiegiem i ma obowiązki szpiegowskie. Mimo że dopiero przyjeżdża na swoją placówkę w Five Fingers, przygląda się i przysłuchuje wszystkiemu po drodze, jak na szpiega przystało. (Oprócz tego dla treningu łapie rzucane przez ludzi serpentyny – kto wie, kiedy przyda się papierowa taśma? Albo pamiątka?) Przygląda się ułożonemu na pierwszym wagonie steamjackowi, przysłuchuje przemówieniom dygnitarzy, przylepia się do tajemniczych ludzi przenoszących przy sobie nekrotyt. Jeden z nich zajmuje przyległy przedział, Perth przymierza się zatem do podsłuchiwania przez przepierzenie, lecz prawie zostaje przyłapany, gdy jego przygotowania zakłóca przybycie współpasażerki – Sossamon. (Protektorat jest małym krajem i nie przyzwala swoim wysłańcom – nawet tym pod przykrywką przyzwoitej zamożności – na przepuszczanie pieniędzy na przesadne zbytki w rodzaju jednoosobowych kabin. Zaopatrzeniowcy wywiadu przypuszczalnie otrzymali bilet Pertha z działu public relations za darmo jako przysługę. Przynajmniej mogą liczyć na przysłanie raportu przedstawiającego przednią linię kolejową, która przeznaczeniem w przyszłości może być przecięcie Ordu i przyłączenie Khadoru do cygnarańskiej sieci przewozowej.)

Przywitawszy się i przedstawiwszy, Sossamon i Perth przełamują lody nieufnym obwąchiwaniem konwersacją, nie przeszkadzając sobie jednak przenikliwym przepytywaniem o przeżyte przygody. Kurtuazyjnie przytrzymują sobie nawzajem uzbrojenie podczas rozpakowywania i przymilnie pomagają sobie z kłopotliwym przyrządem w umywalce. Przeginają jednak przy tym z użyciem siły, przyjebując za mocno, skutkiem czego przepada jedna porcelanowa gałka i są przestraszeni, że ktoś się przypierdoli o uszkodzenie przybytku i będzie przykro.

Emayef: Aha, Perth z tymi swoimi stoma kilogramami wcale nie jest przy kości, po prostu przypakował w zakonie. Wprawdzie potem troszkę przytył, ale w jego sylwetce nadal przeważa muskulatura, choć wykorzystuje ją zaledwie przeciętnie. Jest jednak przystojny i przemiły. I zaraz przestanę aliterować, przysięgam na przyrodzenia moich przodków!

Postanowiwszy dla przyjemności przejść się po pociągu, przypadkiem prawie przywalają przechodzącemu Mice drzwiami do przedziału.

 

2
Morderstwo w pociągu!

(No dobrze, nie morderstwo. Porwanie. No dobrze, zaginięcie.)

Pierwsze porządne spotkanie wszystkich trojga następuje dopiero później, ponieważ niełatwo jest zainicjować kontakt z Miką.

tygryspasiasty: W końcu mam charyzmę triceratopsa.

Okazją do tego staje się panika rozhisteryzowanej matki, która zgubiła dziecko na pokładzie. W poszukiwania angażują się zarówno Mikah, jak i Perth z Sossamon, i to właśnie ona odnajduje Alberta w wagonie bagażowym. (W tym samym wagonie znajduje się hamak Miki, rozwieszony dla niego naprędce wobec braku miejsc w przedziałach służbowych. Ironically, Mikę jako jedynego z graczy byłoby stać na bilet w tym pociągu.)

Zadzierzgnąwszy znajomość, Mikah, Perth i Sossamon poznają się bliżej (Ale nie za blisko!) w wagonie restauracyjnym over dinner of halfhearted small talk and investigative courtesy. Pociąg mknie przez góry. Perth kontynuuje podsłuchiwanie swojego sąsiada z przedziału, który siedzi niedaleko, i udaje mu się wychwycić jego podejrzaną wymianę zdań z kimś przechodzącym, podczas której pada hasło “teraz!”. Będąc jednak zielonym graczem szpiegiem, nie uprzedza towarzyszy, że coś może się szykować (Bo w sumie co.) i w rezultacie napad na pociąg zaskakuje ich bez broni, bo te, które mieli2 zostawili w przedziale.

Nareszcie zbrodnia!

To wyzwanie! Naturalnie, najwłaściwszą reakcją jest zaatakowanie trzech uzbrojonych przeciwników, z czego dwaj łaskawie wypuścili z rąk swoje hand cannons, zaaferowani zbieraniem kosztowności pasażerów. Okazuje się, że do ich pokonania wystarczą sztućce [w dłoniach], więcej sztućców [rzuconych zaklęciem w powietrze], kufel piwa i dwie osoby o masie ciała sięgającej stu kilo.

Jak już mówiłem, Perth nie jest wcale gruby, tylko tak ciężko zbudowany!

Szybko uzbroiwszy co bardziej kumatych podróżnych w zdobyte pistolety, pozostawiamy3 pod ich opieką resztę pasażerów i ruszamy na odsiecz lokomotywie, ponieważ Mikah wypatrzył, że dym z jej komina jest niepokojąco zmieniony. (Zaczęła również przyśpieszać, lecz nie zauważamy tego.) Podejrzewamy, że napastnicy przegrzewają kocioł, ładując do niego nekrotyt. Mikah barykaduje drzwi prowadzące do tyłu składu, Perth i Sossamon uzbrajają się w restauracyjnej kuchni, po czym otwieramy przejście prowadzące w stronę czoła składu.

 

3
Kaplica na kółkach

Za drzwiami jest wagon katedralny. Z wieżą i balkonami. Those crazy Morrowans!

W ramach rekonesansu decydujemy się zajrzeć do nadbudówki zajmującej przednią trzecią część wagonu. Wspinamy się na dach, podchodzimy pod ścianę nadbudówki i zerkamy prez jej przeszklony dach. Dotarliśmy w samą porę, by być świadkiem kradzieży z sejfu wielkiego klejnotu! Skarby to dla nas oczywista zachęta do działania, toteż gdy w pomieszczeniu zostaje samotny rabuś pilnujący pojmanego Pandora Dumasa (Szkoda, że klejnot sobie poszedł.), atakujemy. Pierwsza przeszkoda: między nami a klapą w dachu jest parę metrów przeszklenia, niechybnie zostaniemy zauważeni i postrzeleni w miękkie podbrzusza. Potrzebujemy fortelu.

*Cue Mission Impossible theme.*

Perth wyciąga jeden ze zdobytych w kuchni noży i wrzuca go przez klapę do nadbudówki. Dywersja działa, rabuś odwraca się w stronę noża, a Perth tygrysim skokiem wskakuje przez klapę rzuca się w stronę klapy, trafia głową w jej podpórkę i połowicznie wpada do środka, przytrzaskując się klapą w pasie.

*Mission Impossible theme dies out.*

…Jednak nie uniemożliwia mu to w dosięgnięciu swoją drugą bronią – tasakiem – ramienia przeciwnika!

*Mission Impossible theme returns.*

Sossamon uwalnia Pertha spod klapy, a ten sprawnym fikołkiem ląduje na plecach rannego.

Chciałbym zobaczyć w tym momencie minę księdza! (Oraz, you see? Gdyby Perth był gruby, to by tak nie umiał!)

Sossamon skacze za nim, lądując jak tygrysica na głowie sprzymierzeńca.

*Mission Impossible theme dies out again.*

W tej sytuacji Mikah przełamuje strach i wspina się na nadbudówkę.

*The music reappears.*

Ale niefortunnie traci uchwyt, spadając z powrotem na dach wagonu.

*The music stops abruptly.*

A z niego jeszcze niżej, na rozpędzoną ziemię boczny balkon.

*Muzyka milczy, wyraźnie zakłopotana.*

Sossamon i Perth wspólnymi siłami obezwładniają przeciwnika…

*Muzyka nieśmiało pobrzękuje.*

…I wypytują kapłana o sytuację na dole, tymczasem Mikah zagląda przez portefenetr do wnętrza parteru. Perth przypomina sobie o Mice i wychodzi na zewnątrz; korzystając z jego pośrednictwa w trójkę ustalamy, że najlepszy będzie atak z różnych kierunków. Perth wraca do tylnych drzwi wagonu, Sossamon schodzi przednimi schodami, Mikah zaś wkrada się przez okno i chowa za zasłoną, odwróciwszy uprzednio uwagę osób na dole otwierając zaklęciem drzwi naprzeciwko. Sossamon zbiera w sobie siły i wydaje potężnego fell calla, który dla wszystkich jest sygnałem do ataku.

*Muzyka epicko napierdala.*

Mamy przeciwko sobie pięciu. Perth z zaskoczenia atakuje jednego tasakiem i po długiej walce go powala, tymczasem strzela do niego kolejny. Mikah pierwszym strzałem rozwala głowę trzeciego, ale potem musi walczyć wręcz z czwartym. Nie mając broni, sięga na oślep na stół z cateringiem. Niestety, ciasto nie jest najlepszą bronią. Jej głównym efektem jest to, że rozśmieszony przeciwnik nie może zadać ciosu. Sossamon bez kłopotu pokonuje piątego, potem uwalnia Mikę i pomagającego mu w walce pasażera od czwartego, następnie spokojnie likwiduje drugiego, z którym cały czas zmagał się Perth. (Tasak uparcie zadaje jeden punkt obrażeń.) Po walce próbujemy uzyskać od trojga pasażerów jakieś informacje, ale nie są kooperatywni, my zaś mamy kłopoty z zapamiętaniem ich imion. Potrafią nam tylko powiedzieć, że w napadzie – dowodzonym najprawdopodobniej przez niejakiego Riordena – chodzi o coś więcej niż tylko kradzież.

Lokomotywa znacznie przyśpieszyła. Musimy iść dalej. Aby oszczędzić czas, wchodzimy na dach wagonu towarowego – potem jeszcze tylko jeden i będziemy w lokomotywie. Co dziwne, jest pusta. Czyżby napastnicy już ją opuścili? Dlaczego?

Jedno spojrzenie w dal i wiemy już, dlaczego. Przed nami słynny nowy most na Demonhead Pass. Przejrzeliśmy convoluted evil plan. Chcą wykoleić pociąg wysadzić pod pociągiem most przegrzać pociąg, aby nie miał szans wyhamować po tym, jak go opuszczą, a przed wjazdem na wysadzony już wiadukt. Nie mamy wiele czasu.

 

4
Crash

Rozdzielamy się. Mikah przebiega przez open-top wagon towarowy między częściami do steamjacków i wpada do lokomotywy, gdzie zaciąga hamulec i usiłuje wrzucić wsteczny. Sossamon i Perth cofają się wzdłuż składu, kręcąc korbami hamulców w każdym wagonie. Rozpędzony skład wtacza się na zakręt przed wiaduktem, pod wpływem prędkości wychyla się w prawo, a hamowanie niewiele daje, ponieważ jedziemy z górki. Wagony zaczynają się przechylać, popadamy w chaos, lokomotywa wyskakuje z szyn. Szarpnięcie. Prawa fizyki ulegają na moment zawieszeniu, bo wydaje nam się, że stanął czas. Ludzie z Incepcji się budzą.

*Kamera litościwie odjeżdża w bok.*

*Obowiązkowe kółko wesoło odtacza się na bok między różnymi odłamkami na gruncie.*

Lokomotywa wisi na skraju przepaści. Reszta składu, wciąż połączona, powoli zsuwa się jej śladem.

Pierwszy przychodzi do siebie Perth. Zaciąga najbliższy hamulec, pomaga Sossamon i cywilom opuścić wagon katedralny, razem ewakuują następne wagony i zaciągają hamulce. (Ale nie przed uratowaniem swojego ekwipunku z przedziału.) Mikah budzi się na ziemi nieopodal, przeczołguje się pod wagonami przechodzi platformami wagonów na drugą stronę pociągu i uruchamia leżącego na ziemi steamjacka. (Na szczęście jechał załadowany paliwem!) Pociąg zsuwa się coraz niżej, ale steamjackowi i Sossamon udaje się odłączyć ostatnie trzy wagony. Przód składu z hukiem zwala się w przepaść.

*Za każdym razem, kiedy Perth zauważa, jakie niewiarygodne mieli szczęście, że katastrofa przebiegła tak gładko – a przecież przy takim nachyleniu i prędkości pociąg powinien rozpaść się na kawałki – pojawia się chmara małych gryfów i dziobie go w łeb.*

Jesteśmy pośrodku niczego wraz z siedemdziesięcioma spanikowanymi rozbitkami. Obsługa pociągu nie stanowi żadnej pomocy. W pobliżu nie ma nawet porządnych drzew na opał. Nikt nie wie, gdzie jesteśmy. To będzie ciekawa noc.

Na horyzoncie chmura pyłu. Perth wspina się na dach, by przyjrzeć się jej źródłu. To jeźdźcy, jest ich sześciu. Zatrzymują się w oddaleniu i długo nam się przyglądają. W końcu odjeżdżają. (Bo jak długo można przyglądać się dużemu facetowi na dachu wagonu, trollce wymachującej swoim młotem na ziemi po jego prawej i niskiej chudzince z ogromnym steamjackiem po lewej? (To wszystko, oczywiście, na tle zachodzącego słońca.))

Zaznaczam, facet na dachu wcale nie jest gruby.

To będzie ciekawa noc.

 
 
 

1 Wewnątrz jest pełen czerwonego pluszu!

2 Mikah nie dostał ekwipunku na starcie. To dowód, jak ciężko mają w życiu bogacze.

3 Widzieliście, jak zmyślnie zaznaczyłem moment narodzin ducha drużyny?

Comments

uprasza się o spokój i profesjonalizm;) Jest jasno napisane, że tę linię obsługuje Caspian Railway Society. I kurde już.

Damn you all to hell!

Pocztówki znad krawędzi
 

ale to ja potrzebuję klaryfikacji, po mi podręcznik bruździ. w książce stoi, że do Orven jeździ Steelwater, chciałbym więc wiedzieć, czy Caspian dobudowało na końcu linii Steelwater własny osobny fragment nie połączony z resztą sieci Caspian. czy może po prostu zmieniamy nazwy z podręcznika o sto osiemdziesiąt stopni i z Five Fingers do Ordu i dalej na wschód jeździ jedna i ta sama spółka?

Pocztówki znad krawędzi
 

nununu, King Leto decides what is what i generalnie Steelwater przewozi cargo a CRS pasażerów.
Myślmy proszę, że tracks are subsidised and licensed for use to one of the companies owning locomotives with real engines and some quality cars.
Steelwater bardzo by chciało jeździć do Five Fingers, ale polityka i pieniądze robią swoje. CRS is “Caspian” after all, and Steelwater is an industrial based company.

Let’s think of this whole ordeal along the lines of the Jimmy Hoffa precedence.
Let your theories go wild!

Pocztówki znad krawędzi
 

Wzruszyłam się. Szkoda, że Sossamon nie może tego przeczytać, bo nie umie.

Pocztówki znad krawędzi
 

okej, pociąg był Ce_Er_Esu, to ja poprawię to w notce, żeby nikomu się nie myliło.

te dwa wagony cargo na początku składu też były Caspian czy joint venture?

Pocztówki znad krawędzi
 

a zresztą, co będę pytać Ciebie, jeśli to ważne, spytam jakiegoś enpeca za dwa tygodnie.

:D

Pocztówki znad krawędzi
 

assom! me likey!

Pocztówki znad krawędzi
Emayef

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.